Niedziela, 22 października 2017. Imieniny Haliszki, Lody, Przybysłąwa

Samorządowy spór wokół płońskiej ,,Targowicy"

2015-12-21 13:46:46 (ost. akt: 2015-12-22 09:27:07)
Miejscy urzędnicy i pracownicy obsługi targowisk spotkali się z dziennikarzami, wyrażając swoje niezadowolenie i niepokój odnośnie podjętej przez radnych uchwały określającej nowe stawki opłat za handel na targu

Miejscy urzędnicy i pracownicy obsługi targowisk spotkali się z dziennikarzami, wyrażając swoje niezadowolenie i niepokój odnośnie podjętej przez radnych uchwały określającej nowe stawki opłat za handel na targu

Autor zdjęcia: DT

Podziel się:

Zawrzało na płońskich targowiskach. Decyzja radnych z 3 grudnia o obniżeniu opłat targowych spotkała się ze stanowczym sprzeciwem miejskich urzędników i personelu obsługującego te miejsca handlowe w naszym mieście. Jak słyszymy, już podlicza się ewentualne straty i zastanawia, jak rozwiązać kwestie techniczne wiążące się z dokonywaniem opłat. - Rada robi dobrze tylko niewielkiej ilości osób, biorąc pod uwagę, iż wpływy do budżetu z tego tytułu znacznie się zmniejszą – stwierdza Liliana Kraśniewska, szefowa wydziału współpracy i rozwoju UM. - Nie robimy nikomu dobrze, chcemy tylko, aby pieniądze trafiały do kasy urzędu, a nie gdzieś się rozchodziły, nawet nie wiemy gdzie... - uważa przewodniczący rady Krzysztof Tucholski.

Radni są zdania, iż obniżyli i ujednolicili system opłat, aby pomóc lokalnym przedsiębiorcom, którzy mają na karku najpoważniejszą konkurencję w postaci wielkopowierzchniowych marketów.

Burmistrz w odpowiedzi na podjętą na początku grudnia uchwałę zwołał konferencję prasową z udziałem pracowników referatu obsługi płońskich targowisk. Zapowiada, że będzie chciał, aby temat opłat ponownie trafił pod obrady miejskich radnych. - Przy obniżeniu stawek o prawie 40 proc. dla 38 osób (to średnia liczba kupców z Płońska – jak zaznacza się – przy dobrej niedzieli) szacujemy, iż wpływy do budżetu miasta stopnieją o około 400 tys. zł. Ten zabieg nie był tego wart – ocenia Andrzej Pietrasik. - Za ponad 100 tys. zł mielibyśmy piękne place zabaw – wtórowała mu Liliana Kraśniewska.

Urzędnicy podkreślają, że te 38 osób to kropla w morzu przy podpisanych z ratuszem 450 umowach. Jak wynika z informacji podawanych przez magistrat, średnio wjeżdża na teren dużego targowiska dodatkowo około 150 kupców, którzy takich umów nie zawierali. Od 600 do 700 miejsc na tysiąc jest zwyczajowo zajętych. Roczne wpływy z tytułu opłaty targowej sięgają blisko miliona złotych, w najlepszym pod tym względem 2014 roku było to prawie milion czterysta tys. zł.

Targowisko miało spłacać inwestycję



Andrzej Pietrasik nie znajduje pozytywnych odniesień w kwestii nowo podjętej uchwały. - Ta część radnych, która zaakceptowała tę uchwałę, popełniła karygodny błąd. Chodzi o zapis, który praktycznie uniemożliwia wjazd na targowisko sprzedającym spoza Płońska. Przy nałożonym obowiązku uiszczenia opłaty przeddzień dnia targowego, raczej trudno sobie wyobrazić, aby ktoś z daleka wpłacał pieniądze do kasy – stwierdza burmistrz, przypominając, iż miasto kupiło od osoby prywatnej dodatkowe grunty na powiększenie targowiska za ponad 2 mln zł.

- Kupiliśmy to z kredytu, który miało spłacać targowisko. Kiedy nie będzie przychodów, to miasto będzie zmuszone spłacać to zobowiązanie z dochodów własnych. Ten zakup dał nam wysoki wzrost wpływów z targowiska – zaznacza Pietrasik, przypominając o opracowywanym projekcie na modernizację targowiska. - Nie można robić takiego projektu przy niestabilnych relacjach. To perspektywa czasowa na co najmniej 10 lat. To, co się teraz stało, jest totalnym zakłóceniem tego procesu. Bez merytorycznych konsultacji obniża się stawki, a nikt nie prosił o taką uchwałę poza kilkoma osobami z Płońska. Stawki i tak były niskie, stąd tak duża popularność naszego targowiska – kontynuował Andrzej Pietrasik. - Możemy pomyśleć jak pomóc kupcom, ale w innym sposób. Nie jest w naszym interesie zdejmowanie opłat, kiedy nikt na nie nie narzeka – dodaje przedstawiając listę z ponad 300 podpisami o nagłówku: ,,zwracamy się z prośbą o możliwość uiszczenia opłaty z a korzystanie z mienia komunalnego (rezerwacja miejsc) na targowiskach. Dotychczasowa forma była dobra i pozwalała zaoszczędzić czas i pieniądze”.

O zarobkach inkasentów



Szef ratusza jest zdania, iż wokół tematu wynagrodzeń inkasentów, których jest w sumie pięciu, narosły mity. - Rzekomo są wygórowane, a zarabiają od 1419 do 2648 zł netto. Inkasent jest bez świadczeń socjalnych, sam za siebie opłaca większość składek. Dla urzędu to bardzo korzystna umowa – przekonywał Andrzej Pietrasik, dodając, iż uchwała została już złożona do nadzoru prawnego wojewody mazowieckiego, a ponadto będzie on starał się, aby w sprawie targowisk zwołać sesję poza planem. - Spróbujemy zmienić tę uchwałę, bo szkodzi ona płońszczanom i naszemu miastu. Burmistrz wspominał również, iż 10 grudnia złożono wniosek o wprowadzenie do porządku obrad ostatniej sesji punktu informacyjnego o skutkach podjętej uchwały w sprawie opłat targowych. - Niestety, pan przewodniczący, łamiąc statut, nie wyraził na to zgody – mówił Pietrasik.

Jeśli już o inkasentach mowa, dyrektor Liliana Kraśniewska stwierdziła, iż urząd zastanawia się teraz, jak przygotować ich do pracy. - Z podjętej uchwały wynika dużo zagrożeń. Do tej pory pracownik stał na bramie i wystawiał kwitki. Teraz będzie musiał weryfikować te opłaty. Opłata w kasie jest prostsza: imię nazwisko i wpłata, przy opłacie bankowej trzeba znać numer konta – oceniała urzędniczka. - A co, jeżeli ktoś powie mi, żeby zwrócić mu opłatę, bo go nie było. Jak mu to udowodnię, że rzeczywiście tego dnia nie handlował? - Nie wszyscy mają konta i korzystają z formy elektronicznych przelewów – dodawał Janusz Sosnowski, kierownik miejskich targowisk. - Radni przecież mogą iść na kontrolę i zweryfikować pracę danego inkasenta. Jeśli ktoś robiłby przekręty, to zastanowilibyśmy się jak to rozwiązać – kończyła swoją wypowiedź Kraśniewska.

http://i.wm.pl/00/08/02/79/f/dsc-0765-picture5677e9af7448d.jpg
Burmistrz Płońska Andrzej Pietrasik i sekretarz miasta Andrzej Bogucki podczas ubiegłotygodniowej konferencji prasowej w sali ratusza

Dziennikarze pytali, co z ewidencjonowaniem opłat. - Każda opłata ma swój bloczek. Inkasent przychodzi z raportem finansowym do kasy i się rozlicza. Ma rozpisane, z jakiego tytułu pochodzą pieniądze. Nie jest wymagana ewidencja, ile jest wpływu np. ze sprzedaży marchewek, czy cukierków – odpowiadał dosadnie Janusz Sosnowski.

Komendant ostrzega



Bogdan Lewandowski, komendant Straż Miejskiej w Płońsku, przyznawał, iż kontrole opłat targowych prowadzone są systematycznie na przestrzeni całego roku. - Nie stwierdzono żadnych przypadków nieprawidłowości przy pobieraniu opłat przed prowadzeniem działalności handlowej – mówił, wskazując, czym mógłby skutkować brak takiej opłaty. - Wszystkie ulica będą zapchane, miejsca parkingowe zajęte, a wiadukt stanie. Jeżeli wprowadzimy zamieszanie na bramie wjazdowej zablokujemy całą drogę wojewódzką. Jeżeli osoba z takich, czy innych względów nie zostanie wpuszczona, to zacznie szukać miejsca poza targowiskiem. Jak to się będzie miało do uchwały o miejscach placach targowych na terenie Płońska? Zaczną nam stawać w rejonie obwodnicy i zrodzi się problem handlu poza targowiskiem – stwierdzał komendant Lewandowski.

Uszczelki na systemie opłat



Przewodniczący Krzysztof Tucholski przed grudniową sesją przypominał dziennikarzom, a potem i burmistrzowi, iż uchwałę o targowiskach przygotowywali sami urzędnicy. - My tylko zmieniliśmy stawki i jeden paragraf – podkreślał Tucholski. - Inkasenci tak naprawdę nic do tego nie mają, bo ich zadaniem jest zbieranie pieniędzy. I czy wypiszą kwit za 5 czy 7 złotych to żadna różnica. Jeżeli opłaty za rezerwację będą dokonywane na dole, w kasie, to inkasentom tylko odejdzie pracy. Mniejsze pieniądze będą zostawały na targowisku a większe w kasie. Skoro jest takie oburzenie wśród inkasentów, to podejrzewam, że w tym wszystkim mamy drugie dno, i to głębokie – uważa przewodniczący rady Krzysztof Tucholski.

- Pan Sosnowski niech lepiej powie, ile jest pieniędzy z opłaty targowej, a ile z reklamy, ulotek, czy parkingu. Niech te wszystkie składowe rozbije. Pan Sosnowski nie ma porządnego planu targowiska, żeby policzyć, ile jest w tej chwili stanowisk. Nasze targowisko w porównaniu do innych to, śmiem twierdzić, średniowiecze. Na parkingu powinna być bramka, automat mierzy czas i za tyle się płaci. Powinny być kasy fiskalne, a nie działamy na bloczkach jak 50 lat temu – mówi wprost Tucholski. - Dlaczego tak się wszyscy bronią się przed kasami fiskalnymi? Proszę sobie samemu odpowiedzieć na to pytanie… W przyszłości będziemy jeszcze bardziej chcieli uszczelnić ten system, aby pieniądze naprawdę zostawały w mieście – komentował przewodniczący RM w Płońsku.

Do tematu targowisk wrócimy.

Dawid Turowiecki

Komentarze (42) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentowanie wyłączone

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Szukanie... #1896736 | 37.190.*.* 3 sty 2016 15:46

    dziury w całym. Przysłowia to mądrość narodu.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Wyjaśnić drugie dno. #1891329 | 37.152.*.* 28 gru 2015 08:08

    Uważam ze jeżeli przewodniczący ma wiedze na temat złego funkcjonowania targowisk to niech zgłosi to odpowiednim instytucjom. A nie robi zamieszanie tylko po to by zaistnieć .

    Ocena komentarza: warty uwagi (8) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. dlaczego? #1890299 | 178.42.*.* 26 gru 2015 00:48

    A może tak sprawdzić kto i dlaczego dostaje różnego rodzaju dotacje i na co? Komu umarzane są podatki i dlaczego? kto wpadł na pomysł i dlaczego żeby zrobić tyle okien w hali (chyba jedyna taka hala w Polsce żeby tyle okien było) Dlaczego robiąc pierwszy taki remont nie zmieniono podłogi tylko została stara? Dlaczego wyróżnia się pewne osoby za jakieś osiągnięcia których tak na prawdę nie mają?

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-8) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (3)

    1. Handlowiec #1890218 | 37.152.*.* 25 gru 2015 20:27

      Osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą nie ma formalnego obowiązku posiadania konta firmowego. Ma jednak obowiązek dokonywania pewnych operacji bezgotówkowo .Uzasadnienie: posiadanie rachunku bankowego związanego z prowadzoną działalnością nie jest obowiązkowe (za jego brak nie grozi żadna kara).

      Ocena komentarza: warty uwagi (10) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. Do ZAC #1890152 | 37.152.*.* 25 gru 2015 17:38

      Obowiązek posiadania rachunku bankowego nie dotyczy jednak wszystkich przedsiębiorców. Przedsiębiorcy będący osobami fizycznymi, które w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej wybrały zryczałtowaną formę opodatkowania, nie mają obowiązku posiadania rachunku bankowego.

      Ocena komentarza: warty uwagi (10) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (42)