Piątek, 1 lipca 2016. Imieniny Bogusza, Haliny, Mariana

Daleko od drogi. Ludzie czują się oszukani, wójt zaprzecza: - Niczego nie obiecywałem! [INTERWENCJE NKP]

2015-09-11 07:48:57 (ost. akt: 2015-09-11 21:35:18)
Chcemy takiego wójta, żeby spełnił to, co nam obiecał. Trzeba brać odpowiedzialność za swoje słowa - mówili nam na drodze w minionym tygodniu mieszkańcy Brzozowej

Chcemy takiego wójta, żeby spełnił to, co nam obiecał. Trzeba brać odpowiedzialność za swoje słowa - mówili nam na drodze w minionym tygodniu mieszkańcy Brzozowej

Podziel się:

Dla mieszkańców ulicy Brzozowej to kolosalny problem. Wójt Jarosławski jest zdania, że w skali gminy to żaden problem. - W czym jesteśmy gorsi, że nie zasłużyliśmy sobie na asfaltową drogę od wójta? - pyta retorycznie Grażyna Olszówka z osiedla w Bońkach. - Nie mam teraz pieniędzy na tę inwestycję – nie pozostawia żadnych złudzeń, co do pobudowania drogi jeszcze w tym roku protestującym płońszczanom szef urzędu gminy.

Mieszkańcy Brzozowej to solidarna grupa, gotowa do współdziałania w walce o poprawę warunków otoczenia, w którym spędzają najwięcej czasu. Przy ulicy mieszka około 20 rodzin, czyli jakieś 60-70 osób. Sen z powiek spędza im sprawa wydawać by się mogło prozaicznej inwestycji, jaką jest wyasfaltowanie osiedlowej drogi o długości około 400 metrów. Swoje marzenia o drodze z prawdziwego zdarzenia zaczęli roztaczać nad wójtem jeszcze w 2005 roku, ale byli realistami, liczącymi się z tym, że osiedliło się ich jeszcze tam niewielu i najpierw należy poczekać na kanalizację i inne media.

- Zwykle otrzymywaliśmy zdawkowe odpowiedzi, ale czekaliśmy cierpliwie. Nadzieja na lepsze dla nas jutro pojawiła się przed wyborami. W czerwcu zaprosiliśmy wójta na spotkanie. Padła obietnica, że na wiosnę tego roku będzie położona asfaltowa nawierzchnia – sięga pamięcią Arkadiusz Nowiński, kiedy odwiedziliśmy tamtejszych mieszkańców.

Dość żwiru i kurzu, chcemy asfaltu



W planie inwestycyjnym gminy na 2015 rok na to zadanie widnieje kwota 50 tys. zł. Mało, kosztorys wskazuje ponad 400 tysięcy. - Nam chodzi tylko o wylanie asfaltu. Wiemy, że najdroższe jest odwodnienie, którego nie potrzebujemy, gdyż mamy tu doskonały teren, jeśli bierzemy pod uwagę wchłanianie się wilgoci – tłumaczy Ewa Cała. - Nie chcemy żadnych chodników, dojazdów do bram, pragniemy tylko prostej linii asfaltu - dodaje Urszula Sobecka.

Mieszkańców Brzozowej irytuje ciągłe stosowanie półśrodków. Dwa razy do roku wywrotki nawożą żwir, ciężki sprzęt utwardza drogę. - Do niedawna droga była w dole, a teraz tak nawieziono żwiru, że woda spływa nam na działki – przyznaje Urszula Sobecka. - Za dwa lata, jak tak dalej będą nawozić, to nasze ogrodzenia znajdą się dużo poniżej poziomu drogi. Ile teraz trzeba wybrać ton tego piachu, aby zrównać naszą ulicę z Bajkową… – ocenia i zastanawia się pan Arkadiusz.

http://i.wm.pl/00/07/60/54/f/dsc03743-picture55f27b8d155c5.jpg

Przedwyborcze spotkanie w terenie



- Mamy XXI wiek, mamy szeroką, piękną ulicę i postawiony znak ograniczenia prędkości do 20 km/h!A i i tak się kurzy, a w zimę jest tu jedno wielkie błoto (na zdjęciu powyżej - z arch. mieszkańców - red.) i bardzo ślisko. Nie możemy pozwolić sobie na wywieszenie pościeli, czy prania, bo wszędzie unosi się kurz. Robią się garby i jazda po drodze wymaga iście kaskaderskich umiejętności. Wspomnijmy jeszcze od zniszczonych zawieszeniach pojazdów oraz cementowaniu samochodów od spodu. To mało?! - nie kryła wzburzenia kilkunastoosobowa grupa. - Potrzebni byliśmy tylko przed wyborami. Czujemy się wykorzystani i oszukani. Ostatnio wójt powiedział nam, że gdyby mieszkało tu z trzy tysiące ludzi, to droga by była. Stwierdził, że nam się tylko kurzy, a poza tym to igramy z ogniem – dodawano.

Mieszkańcy dziwią się jak to się stało, że znalazły się pieniądze na 700-metrowy odcinek drogi w Szerominku przy ul. Wschodniej. - Drogi do zrobienia jest więcej niż u nas, a przecież jest tam mniej zabudowań – nie kryją rozczarowania. - Może u nas mieszkają mało znaczące osoby...?

http://i.wm.pl/00/07/60/54/f/brzozowa-picture55f26adf6df62.jpg
Na końcu ulicy nikt nie pomyślał o oświetleniu, mimo że, jak twierdzą mieszkańcy Brzozowej, miało być ono dokończone od ręki (fot. DT)

Wójt płońskiej gminy, jak przyznaje, zdążył już dobrze poznać delegacje złożone z mieszkańców Brzozowej. - Spotykamy się dość często. Pamiętnego czerwca powiedziałem tylko tyle, że nie jestem pewien, czy w tym roku pobudujemy tam drogę, gdyż z powodu braku pozostałych środków na tę inwestycję, nie mogę ogłosić przetargu, i że trafi ona do planu budżetowego, i trafiła. Wójt był jedynym kandydatem w wyborach i nie musiał niczego obiecywać – stwierdza wprost Aleksander Jarosławski. - Myślałem, że uda się z czegoś dołożyć, ale musimy teraz zrealizować pilniejsze inwestycje. A poza tym ta droga nie jest wcale w takim złym stanie – przekonuje.

Kredyt, 50-tka i Cholewy



Brzozowa ma czekać w dłuższej kolejce niż on sam początkowo zakładał. Pilniejsze inwestycje, jak wskazuje włodarz gminy, to te, które otrzymały 50-procentowe dofinansowanie. Mowa jest o modernizacji drogi od Wiejskiej w kierunku Szymak, drogi przechodzącej przez Brody z wylotem do ,,siódemki” oraz wspomnianej ulicy Wschodniej. - Na te trzy odcinki trzeba zaciągnąć kredyt, więc na Brzozową obecnie nie ma funduszy. Najprawdopodobniej ta droga przejdzie na przyszły rok – kontynuuje. - W tym roku to za pół miliona złotych będę miał m.in. zrobioną wspólnie z powiatem 7-kilometrową drogę do Wichorowa.

Jarosławski przyznaje, że przyjęte zostały zmiany w planie zagospodarowania, co wiązałoby się z połączeniem ulicy Brzozowej z drogą nr 50. - Trzeba szukać korzystnych rozwiązań, bo dzięki nim możemy dostać dofinansowanie. Krzyk i wymuszanie na siłę decyzji może przynieść odwrotny skutek. Nie można tak naciskać. W radzie gminy jest wielu rolników, którzy mogą zaraz wskazać mieszkańcom Brzozowej choćby 2-kilometrowy odcinek drogi w Cholewach, nieremontowany przez kilkadziesiąt lat.

http://i.wm.pl/00/07/60/54/f/4-jaroslawski-picture55f26ade452df.jpg
Wójt Aleksander Jarosławski twierdzi, iż dotychczasowe doraźne sposoby stosowane, aby poprawić stan drogi na pewno nie przekroczyły kwoty jej budowy. Mieszkańcy Brzozowej przypuszczają, że jest inaczej. - Pieniądze dosłownie wyrzuca się w błoto, poziom drogi cały czas się podnosi, a za to mielibyśmy już nową drogę - uważają

Wójt kilkakrotnie powtarzał w rozmowie z nami, że w tej chwili nie ma realnych możliwości finansowych na pobudowanie drogi przy Brzozowej. - Chcę zrealizować tę inwestycję i to zrobię. To tylko kwestia czasu. W projekcie budżetu znajdzie się mój wniosek na 2016 rok. Mieszkańcy powinni podziękować mi, że włożyłem tę drogę jeszcze na ten rok, tym samym ,,zaczepiła się”, i mówi się o niej – kończy Aleksander Jarosławski.

Fakt, mówi się i to całkiem sporo. W sprawie interweniują już nawet media ogólnopolskie, do który zwracają się lokatorzy domów z ulicy Brzozowej. Wójt twierdzi jednak, że takie działania na nic się zdadzą, bowiem, jak zaznacza, finansowa kołdra jest aktualnie zbyt krótka, aby spełnić prośby wnioskodawców.

Strach w egipskich ciemnościach



- Mamy być wdzięczni? A za co? Wójt obiecywał, że nam tę drogę zrobi, a nic takiego nie ma miejsca – komentują zdegustowani takim obrotem sprawy mieszkańcy. - Wójt deklarował ponadto, że od ręki dokończone zostanie oświetlenie, a dalej jest ciemno za ulicznym zakrętem. Dochodzi już nawet do kradzieży. Jak długo mamy jeszcze czekać…?

Nigdy nie ma pewności jak długo, o czym mieszkańcy nauczeni doświadczeniem sami doskonale wiedzą, ale, mimo że wójt procentowo nie potrafił określić szans na przyszłoroczne rozpoczęcie robót przy Brzozowej, to wskazywał właśnie 2016 rok jako ten, kiedy drogowy koszmar przy Brzozowej miałby znaleźć swój szczęśliwy finał.

Dawid Turowiecki

Podziel się informacją: 



Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste. 

Swoją stronę założysz TUTAJ ". 

Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć: kliknij 
Problem z założeniem profilu? Potrzebujesz porady, jak napisać tekst? Napisz do mnie. Pomogę: Dawid Turowiecki

Komentarze (36) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentowanie wyłączone

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Obserwator #1817921 | 83.28.*.* 19 wrz 2015 09:55

    ........... jak długo można Panie Wójcie zwodzić mieszkańców? poniżej 5 m przypada drogi na jednego mieszkańca, to jest duże zaludnienie w przypadku Brzozowej, może tego rodzaju kryteria powinny decydować o priorytetach budowy dróg? Może taka świadomość pomoże podjąć decyzję o wyasfaltowaniu tej drogi.... :-)

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. obiektywnie do Daft #1817918 | 83.28.*.* 19 wrz 2015 09:49

    ........ poczekamy zobaczymy jakie stanowisko Wójt zajmie w sprawie Brzozowej ? jeśli swój chłop, to zrobi te 400 m drogi, prawda :-)

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Brzozowa #1817897 | 83.28.*.* 19 wrz 2015 09:22

    (...)"Krzyk i wymuszanie na siłę decyzji może przynieść odwrotny skutek." (...) nie odbieram tego artykułu jako sposób wymuszania :-) ale bardziej desperacji, bo czy można się dziwić ludziom, którzy od laaaat PROSZĄ o drogę asfaltową i co, i nic poza tym, że Wójt "straszy" odwrotnym skutkiem :-) Dodam jeszcze, że taka postawa mieszkańców jest "motorem" dla innych do działania we własnych sprawach :-) Kibicuję i życzę powodzenia Mieszkańcom Brzozowej :-) :-) :-)

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. daft #1816239 | 31.1.*.* 16 wrz 2015 19:47

    Ciekawe....... "swój chłop" dla swoich ludzi! Gdyby tak było, problemem nie byłby 400 metrowy odcinek drogi.

    Ocena komentarza: warty uwagi (8) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Mieszkaniec miasta Płońsk #1815773 | 46.174.*.* 16 wrz 2015 10:04

      Wójt Jarosławski to dobry człowiek, znający życie. Otwarty na problemy innych (nie tylko mieszkańców Gminy Płońsk). Zawsze serdeczny, nie wywyższający się, krótko mówiąc swój chłop.

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-5) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      Pokaż wszystkie komentarze (36)