Sobota, 23 czerwca 2018. Imieniny Albina, Wandy, Zenona

Trzy razy ,,NIE". Skazani na siebie - grill nic nie dał, w planach kolejne spotkanie

2015-07-27 11:17:15 (ost. akt: 2015-07-27 11:57:26)
Radni zagłosowali przeciwko dokończeniu budowy ratusza, powstaniu nowego parkingu przy poczcie i zagospodarowaniu Rutek.  Na zdjęciu: W. Bluszcz, B. Pawłowska. H. Zienkiewicz, M. Dobrzyńska i M. Kośmider

Radni zagłosowali przeciwko dokończeniu budowy ratusza, powstaniu nowego parkingu przy poczcie i zagospodarowaniu Rutek. Na zdjęciu: W. Bluszcz, B. Pawłowska. H. Zienkiewicz, M. Dobrzyńska i M. Kośmider

Autor zdjęcia: DT

Podziel się:

285, 250 i 970, te liczby w nocy o północy podaliby bez problemu nasi miejscy samorządowcy, a pewnie i wielu mieszkańców. Na sesji ponownie próbowano przeforsować przekazanie powyższych tysięcy złotych na budowę parkingu przy poczcie, zagospodarowanie terenu przy akwenie Rutki oraz dokończenie budowy drugiej części ratusza. Radni konsekwentnie nie opowiadają się za tymi inwestycjami.

W wyniku dyskusji nad budżetowymi zmianami emocji nie brakowało. Znany z nagminnego stosowanie kolokwializmów radny Marek Adamuszewski w pewnej chwili wystrzelił: ,,Dajta se po razie”. Do rękoczynów na szczęście nie doszło, ale debata była bardzo dynamiczna.

Komu lizaka...?



W sprawie miejsc postojowych przy Sienkiewicza głos zabrał Wojciech Bluszcz, podirytowany faktem metodologii przeprowadzanych przez magistrat społecznych konsultacji.- Jak zobaczyłem zestaw pytań to włosy stanęły mi dęba. Takie opinie to można schować do szuflady. Czy chcesz parkingu? Banał. To jakby zapytać dzieci, czy chcą lizaka, każde powie, że ,,tak”. A gdzie istota sprawy? - pytał urzędników Bluszcz. - Meritum powinien stanowić fakt, iż ma w tym miejscu stanąć parkometr. To jest rzetelne pytanie – wskazywał.

- Za rzadko przebywa pan w Płońsku, tracąc tym samym kontakt z rzeczywistością. Nie może pan lekceważyć 1102 głosów mieszkańców, którzy są za budową w tym miejscu parkingu. Nie mogłem w pytaniu zawrzeć sformułowania, czy parking ma być płatny czy nie, bo to są wyłączne kompetencje rady. Ja o tym nie decyduję – odrzekł burmistrz Płońska. - Co do początku pana wypowiedzi to była ona poniżej pewnego poziomy, ale u pana już nie wiele jest mnie w stanie zdziwić – ripostował radny Mazowieckiej Wspólnoty Samorządowej.

Magdalena Dobrzyńska dodała: - Jesteśmy świadkami bardzo niebezpiecznych manipulacji. Jeżeli konsultacje są po myśli tych, którzy je przeprowadzają, to są przyjmowane, jeżeli jest odwrotnie, jak chociażby w przypadku nazwania ronda imieniem Żołnierzy Wyklętych, to nie bierze się ich pod uwagę. Zwracam tylko uwagę na pewną prawidłowość przy interpretacji i wykorzystywaniu wyników ankiet – tej obecnej i tej sprzed dwóch lat.

I znów zareagował w charakterystyczny dla niego sposób radny Adamuszewski. - Media mnie zaraz opiszą (co niniejszym czynimy – red.), ale ta dyskusja to ...kotka za pomocą młotka. Po co to, piękna pogoda za oknem, lepiej jechać nad jezioro – złożył propozycję nie do odrzucenia reprezentant PSL…

Rutki z głowy



Przy punkcie trafiającym w Rutki radna Marianna Żebrowska pytała o konkretny projekt, bo na razie to słyszy tylko o ścieżkach, torze wyścigowym, czy też o amfiteatrze. Przypomniała o sławetnym ,,parku żywiołów”. - Opracowanie projektu pociągnęło za sobą konkretne pieniądze, a co przez te lata zostało zrobione? - dociekała.

- Mówimy o przebudowie istniejącej infrastruktury na Rutkach ze względu na to, że powiatowy inspektor nadzoru nakazał odtworzyć lub rozebrać to co jest. Taniej będzie odtworzyć. Nie będzie więc żadnej plaży czy amfiteatru.

- Rutki to duży teren. Były już koncepcje, na które wydawano potężne pieniądze. Rozumiem jest koncepcja i powoli ją realizujemy, ale nie może być tak, że co miesiąc komuś przychodzi coś nowego do głowy – stwierdzał przewodniczący Krzysztof Tucholski. - I nie śmiejmy się z tych roszczeń, bo działka przy hali sportowej została odzyskana. Żeby nie było tak, że zainwestowane pieniądze trafią do prywatnej osoby – przestrzegał.

Największą kwotę, czyli 970 tys. zł, przypisuje się ukończeniu budowy drugiej ,,połówki” urzędu miasta. Burmistrz wyszedł od stwierdzenia, iż dopiero co miało miejsce spotkanie wykonawcą inwestycji, który miałby postawić ultimatum: jeżeli w czwartek radni nie przeznaczą wspomnianych pieniędzy, to wystawiona zostanie faktura na kwotę ok. 500/600 tys. zł. - Po złożeniu faktury scenariusz będzie następujący. Jeżeli nie będę miał tych środków, to zwołuję sesję pozaplanową i poinformuję radę o tej fakturze. Jeśli dalej nie będę miał pieniędzy na zapłatę, to wykonawca pójdzie do sądu i wtedy sprawa może iść do komornika – podkreślał Andrzej Pietrasik.

Strażnicy miejscy patrzą im na ręce



Przewodniczący komisji rewizyjnej Henryk Zienkiewicz przybliżał szczegółową historię inwestycji, mówiąc, iż kontrola jest na końcowym etapie pisania protokołu. - Opracowujemy wnioski i dopiero wtedy będziemy mieli przybliżony obraz. Staramy się robić to skrupulatnie i solidnie. Trwa to długo, ale pośpiech w tym przypadku nie jest wskazany.

- Mamy ogromne kłopoty, aby uzyskać potrzebne dokumenty, materiały i odpowiedzi. Nasza praca przedłuża się właśnie z tego powodu – wskazywała radna Barbara Pawłowska. - Zarządzenie burmistrza z 2015 roku nakazuje pilnować komisji rewizyjnej w czasie, kiedy korzysta z dokumentacji. Nie chcemy być tak traktowani – ubolewała radna. - Tu nie chodzi o podstawę prawną takiego działania pracowników urzędu, ale o to kiedy to zarządzenie zostało wprowadzone – dodawał Tucholski.

http://i.wm.pl/00/07/46/54/f/dach-ratusz-picture55b5c9328f9fe.jpg
- Ten dach na urzędzie ma około 300 metrów. Mój ma ponad 300 i koszt mojego dachu, łącznie z drewnem, dachówką i robocizną, wyniósł 80 tys. zł, a tu naprawa, gdzie w tej chwili mamy papę i trochę kamieni, kosztowała 240 tys. zł. To ja bym trzy takie dachy zrobił - stwierdzał przewodniczący Krzysztof Tucholski (fot. redakcja/archiwum)

Rewizyjna na dachu



Punktem brzemiennym nazwał przewodniczący komisji naprawę nowego dachu na tzw. części B ratusza, która kosztowała 240 tys. zł (netto). Pismem z 21 lipca organ kontrolny prosił o okazanie wszelkich dokumentów dotyczących tego remontu. Zadał urzędnikom kilkanaście pytań. Zażądano pokazania protokołu stwierdzającego, że dach na budynku B jest w złym stanie technicznym i należy dokonać jego naprawy. Proszono o wskazanie tego kto osobiście wyraził decyzję w sprawie rozbioru dachu i okazanie protokołu demontażu z dachówką, którą był pokryty dach. Pytano, co stało się z protokołem zniszczenie dachówki. Wnoszono o dokładny kosztorys naprawy dachu przez firmę ZDiM.

- Dlaczego nie położono na remontowanej części dachu dachówki pozyskanej z firmy BRASS tylko położono papę? Prosimy o opinię inspektora nadzoru lub rzeczoznawcy dotyczącą konieczności wymiany dachu oraz okazanie zapisów odnośnie wymiany dachu zamieszczonych w dzienniku budowy przez inspektora nadzoru – czytała m.in. radna Dobrzyńska. - Do dziś nie mamy na te pytania odpowiedzi. - W 95 proc. ten materiał jest już przygotowany – stwierdzała wiceburmistrz Teresa Kozera, dodając, iż w przybliżeniu historii całej inwestycji zapomniano dodać o jej badaniu przez organy zewnętrzne.

Barbara Pawłowska przypomniała, że radni ówczesnej kadencji złożyli doniesienie do prokuratury o wyjaśnienie pewnych spraw. - Zrobili wycenę robót i okazało się, że średnio czterokrotnie przekraczają one wartości, które wylicza się na podstawie cenników i cen obowiązujących w danych województwach – zaznaczała. - Będziemy również pytać dlaczego ZDiM przerwał roboty, bo to, że prokurator prowadził swoje czynności nie miało nic wspólnego z tym, iż umowa miała okres wykonania. Na jakiej podstawie zmieniono też załącznik do umowy?

- Tę inwestycję trzeba skończyć. To jest rzecz naturalna. My jako radni finansując tę inwestycję, bierzemy za nią również współodpowiedzialność – przyznawał Henryk Zienkiewicz. - Biorąc pod uwagę te należności, które ewentualnie należą się wykonawcy, czy podwykonawcy to kwota urasta do 10,5 mln złotych. A przecież to zadanie miało kosztować 5 mln zł z kawałkiem a jest podwojone, i nad tym trzeba się pochylić.

Mocna słowa na koniec i propozycja spotkania



Radny Adamuszewski stwierdził, że na wszystkie pytania, bądź wątpliwości w tej sprawie władny jest odpowiedzieć tylko sam burmistrz, który w tym czasie obecny był na policyjnym dziedzińcu i odbierał odznaczenie z okazji święta służb mundurowych. - To zakrawa o złodziejstwo, chachmenciarstwo albo niegospodarność – nie przebierał w słowach Marek Adamuszewski.

Jeszcze przed dyskusją o pieniądzach na ratusz Zienkiewicz żywił nadzieję ,,o nawiązanie nici współpracy w prawach ważnych strategicznie dla losów miasta”. - Działając tak chaotycznie jak do tej pory, to nic nie zrobimy. Spotkajmy się, ustalmy plan działania, zaczynając od tego co jest najważniejsze. Jeżeli będziemy wyrywać sobie kawałki pieniędzy, to do niczego nie dojdziemy. Pan realizuje budżet, my go uchwalamy więc jesteśmy na siebie skazani – próbował ratować patową sytuację Henryk Zienkiewicz. - Jestem jak najbardziej za tym, jeśli tylko pomoże mi pan zorganizować takie spotkanie – odpowiadał na chwilę przed opuszczeniem sali szef ratusza.

Z dziennikarskiego obowiązku odnotujmy, że trzy wnioski na realizację powyższych zadań nie zyskały wystarczającej liczby głosów radnych. - Takie inwestycje jak zagospodarowanie Rutek, czy budowa parkingu przy poczcie wzięły się z palca. Nie było ich kiedy planowaliśmy budżet – komentował prowadzący obrady Krzysztof Tucholski.

Dawid Turowiecki

Podziel się informacją: 



Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste. 

Swoją stronę założysz TUTAJ ". 

Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć: kliknij 
Problem z założeniem profilu? Potrzebujesz porady, jak napisać tekst? Napisz do mnie. Pomogę: Dawid Turowiecki

Komentarze (41) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. do wrożki #1786004 | 83.24.*.* 30 lip 2015 21:41

    oglądałem taki film że z miasta wywieżli wszystkich mądrych.Ty należysz zapewne do tych którzy zostali.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-8) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. do wrożki #1786003 | 83.24.*.* 30 lip 2015 21:41

    oglądałem taki film że z miasta wywieżli wszystkich mądrych.Ty należysz zapewne do tych którzy zostali.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. do wrożki #1786002 | 83.24.*.* 30 lip 2015 21:41

    oglądałem taki film że z miasta wywieżli wszystkich mądrych.Ty należysz zapewne do tych którzy zostali.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. wróżka #1785910 | 46.174.*.* 30 lip 2015 19:11

    Droga poniższa urzędniczko ciekawe czy będziesz tak bronić swego Pana jak się okaże w przyszłej kadencji, że miasto jest tak zadłuzone, że w ramach oszczędności trzeba będzie zwolnić 1/3 urzedników a ty polecisz jako pierwsza. Troszeczkę rusz głową!!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (4)

    1. do "Ranczo" #1785790 | 195.116.*.* 30 lip 2015 15:55

      Ty też nie wysilasz się żeby zrozumieć temat. Co to znaczy, że burmistrz nie ma większosci w radzie? To jest nasze miasto, rada miejska, a nie sejm. Tu nikt nie głosuje nad ustwami światopoglądowymi typu invitro, aborcja, religia w szkołach, tylko o pragmatycznych sprawach ważnych dla miasta. Ja analizuję co proponuje burmistrz i według mnei to niektórzy radni ślepo zawsze glosują przeciw, niezależnie od tego, co burmistrz zaproponuje. Co złego jest w jego propozycjach? Co nierealnego? Kto normalny nie chce dokończenia budowy urzędu? Ma stać i niszczeć? A z tymi niby niezgodnościami przy budowie, to jak radni uważają, że coś jest nie tak, to niech to zgłoszą do prokuratury, a nie juz pół roku komisja bada nie wiadomo co i tylko pomówienia. To jest dopiero zagrywka. Nic nie mają, żadnych konkretów, bo gdyby mieli, to by już zgłosili do prokuratury, przecież za mniejsze podejrzenia burmistrza ścigali... Ale co sesja to wyciągają niby jakieś niedociągnięcia, cuda wianki... Tylko po to, żeby siać zamęt, ze niby ktoś mataczy, ale już dowodów nie mają. To jest dopiero manipulacja!

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-6) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      Pokaż wszystkie komentarze (41)