środa, 13 grudnia 2017. Imieniny Dalidy, Juliusza, Łucji

Były prezes płońskiej Tęczy skazany

2014-07-31 21:07:04 (ost. akt: 2014-08-06 11:24:28)
W czwartek w Sądzie Rejonowym w Płońsku zapadł wyrok w sprawie Artura K., byłego prezesa płońskiej Tęczy, klubu, który formalnie przestał istnieć kilka tygodni temu

W czwartek w Sądzie Rejonowym w Płońsku zapadł wyrok w sprawie Artura K., byłego prezesa płońskiej Tęczy, klubu, który formalnie przestał istnieć kilka tygodni temu

Autor zdjęcia: fotomontaż redakcja

Podziel się:

W czwartek w Sądzie Rejonowym w Płońsku odbyła się druga rozprawa, gdzie na ławie oskarżonych zasiadł Artur K. Procesu nie będzie. Były i ostatni prezes upadłego KS Tęcza ’34 Płońsk przyznał się do wszystkich zarzutów i wyraził wolę dobrowolnego poddania się karze.

Przypomnijmy, że w grudniu ubiegłego roku do Sądu Rejonowego w Płońsku został skierowany akt oskarżenia przeciwko Arturowi K. Prokuratura Rejonowa w Sierpcu postawiła mu 11 zarzutów.

Dotyczyły one przestępstw tak zwanego oszustwa, czyli poświadczenia nieprawdy na szkodę osób prowadzących działalność gospodarczą, które sprzedawały artykuły odzieżowe klubowi, bądź też świadczyły usługi transportowe, uniemożliwiania skutecznego przeprowadzenia egzekucji komorniczej z rachunku bankowego Tęczy. Były prezes miał założyć nowe konto, o czym nie wiedział komornik ani urząd skarbowy, a już wówczas trwały egzekucje wobec klubu piłkarskiego prowadzone przez prywatnych wierzycieli, ZUS i skarbówkę.

Do długiej listy zarzutów dochodzą jeszcze te odnoszące się do poświadczania nieprawdy w dokumentacji, w szczególności na fakturach VAT składanych przy okazji rozliczania dotacji na klub. Artur K. składał do urzędu miasta faktury, na których potwierdzał, że zobowiązania wynikające z tych faktur zostały zapłacone, a w rzeczywistości zapłacone nie były.
Ponadto w sprawozdaniach z rozliczenia dotacji, bądź w ofertach, wnioskach o ich przyznanie, oskarżony podawał nieprawdę, że uregulował zobowiązania wobec kontrahentów klubu oraz że nie posiada zaległości wobec ZUS i urzędu skarbowego.

7 lipca oskarżony nie stawił się w sądzie, bowiem, jak tłumaczył swoją nieobecność, termin pierwszej rozprawy wpisał pomyłkowo w kalendarzu przy dniu 7 sierpnia. Chwilę później dodał: - Przyznaję się do wszystkich zarzutów i bardzo tego żałuję. Chciałbym teraz dobrowolnie poddać się karze – stwierdził Artur K. – Nie widzę przeciwwskazań do negocjacji kary z oskarżonym, żeby sąd wiedział na czym stoi – zareagował prokurator z Sierpca.

Po kilkunastominutowej przerwie sędzia postanowił ograniczyć postępowanie dowodowe do przesłuchania pokrzywdzonego Marcina Radziwonia (7 lipca zeznawała właścicielka firmy świadczącej klubowi usługi transportowe), prowadzącego działalność handlową w branży sprzętu sportowego, głównie piłkarskiego. Mowa była o niezapłaceniu przez klub trzech faktur, aczkolwiek, jak prostowano, na jednym z dokumentów widniała data z 2007 r., a wtedy Artur K. nie był prezesem tęczowych. Został nim w dniu 13 lutego 2008 r. Zarzut więc zmodyfikowano, eliminując z niego ,,rok 2007”. – Większość pieniędzy tej firmie zapłaciłem, ale tę umowę podpisywali moi poprzednicy, ja ją realizowałem. Wówczas pomagałem marketingowo. Podpisywał ten, który rządził – zabierał głos oskarżony.

- Kilkakrotnie dzwoniłem z pytaniem dlaczego są opóźnienia. Były deklaracje, że wszystko będzie uregulowane, ale tak się nie stało – zeznawał świadek. Oboje pokrzywdzeni w celu odzyskania zaległych pieniędzy weszli na drogę postępowania cywilnego.

- Postawa oskarżonego daje podstawy do wydania wyroku. Materiał dowodowy to szereg dokumentów sporządzonych i asygnowanych przez Artura K. – twierdził oskarżyciel publiczny. Prokurator domagał się orzeczenia łącznej kary półtora roku pozbawienia wolności z warunkowym jej zawieszeniem na czas trzyletniej próby. – Szkodliwość społeczna czynów nie jest tak wysoka. Oskarżony do tej pory nie był karany za przestępstwa umyślne. Mówimy o przestępstwach przeciwko wiarygodności dokumentów, ale nie dla uzyskania korzyści materialnych dla siebie – podkreślał prokurator.

Artur K. przeprosił i ponownie przyznał się do wszystkiego, co mu zarzucono. Sędzia dla jasności odparł, że sąd nie jest związany treścią ustaleń między oskarżonym a prokuratorem.

Sąd Rejonowy w Płońsku skazał Artura K. na rok i 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, karę grzywny w kwocie 3 tys. zł oraz pokrycie kosztów sądowych, tj.: 990 zł. Sędzia motywując wyrok zaznaczył, że Artur K. nie kwestionował swego sprawstwa i winy, a zakres aktu oskarżenia, o czym mówił też prokurator, nie obejmował działań zmierzających do osiągnięcia korzyści majątkowej dla własnej osoby.

Wyrok nie jest prawomocny.

Dawid Turowiecki

Komentarze (11) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. plonsk24 #1455045 | 81.219.*.* 6 sie 2014 17:22

    Wkra Sochocin idzie w podobnym kierunku Sprowadzają innych zamiast grać swoimi

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. do kibica #1454312 | 95.49.*.* 5 sie 2014 16:21

    Podpisz się kolego a nie tworzysz swoje historie miłosne na tematy o których nie masz zielonego pojęcia. Zanim coś napiszesz lub powiesz to się 100 razy zastanów. Pan Artur powinien parę spraw sprostować bo akurat Ci pseudo akurat cieszyć się nie mają z czego ponieważ za dużo na tym stracili.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. kibic #1454227 | 31.61.*.* 5 sie 2014 14:26

    Poprostu wały, Pan Artur dostał wyrok jego pseudo koledzy się cieszą i dalej prowadza szkółkę z dziecmi, smiechu warte cała nasza Polska......dziwię się tylko rodzicom, że ufają takiemu Panu.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. kibic02 #1453208 | 83.6.*.* 3 sie 2014 23:07

    niestety, ale z czystym sumieniem mogę powiedzieć "a nie mówiłem, że tak będzie".

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. kibic #1452756 | 89.229.*.* 3 sie 2014 10:35

    a kim jest ten ''wasal'',czyżby nieskazitelny trener z PŁOCKIEJ.Widzi pan Arturze,tak się właśnie kończą przyjażnie z ludżmi wyzutymi z jekiejkolwiek moralnosci,szkoda mi pana.

    Ocena komentarza: warty uwagi (10) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (11)